Archive for the ‘From The Center’ Category

Traditional Wigilia 2017

Saturday, November 11th, 2017

traditional wigilia

Please join us for our annual Traditional Wigilia.

The most important day is Christmas Eve called Wigilia (Vee-gil-ee-ya). This is when family members from far away come home to celebrate a very special meatless meal together. It is prepared according to Polish traditions that have been passed down for centuries. Before sitting down at the table, the oldest person in the group passes a thin wafer, called opłatek (o-pwa-tek) to each person present. It is similar to communion wafer but rectangular in shape, with religious nativity scenes stamped into it. Each person breaks off a small piece of the other person’s wafer and eats it while hugging and exchanging good wishes for the coming year. All transgressions are forgiven and family members start over with a clean slate in their relationships with one another. For this reason, the Opłatek is called the “bread of love.” Then dinner is served, and only one person is allowed to leave the table at a time. Poles believe that it is bad luck not to eat at least a little bit of each food served at Wigilia. After the meal, Polish Christmas carols called “kolędy” are sung and gifts are exchanged by the Christmas Tree called “choinka.”   

Thanksgiving Dinner 2017!!

Saturday, November 11th, 2017

Thanksgiving dinner 2017

 

 

Lunch Menu November 12, 2017

Saturday, November 11th, 2017
Lunch menu

Lunch menu November 12,2017

PACC Annual Polish Picnic

Monday, July 4th, 2016

The Polish American Cultural Center invites you to the annual Polish Picnic!!

 

Polish picnic 2016

$5 Admission

 

Delicious Polish Food 

 

Lots of Attractions 

 

Music by: Ptaki z Basia Band 

Chance  to win $1000 Cash – 1st Prize

$250- 2nd Prize , $100- 3rd Prize, and Door prizes to win too!

Raffle Tickets: $5 each or $25 for 6 tickets

For more information please call Eugene Bak at 440-236-5552 or

the Center at 216-883-2828

 

Polish Children’s Program

Thursday, April 21st, 2016

Children's Day at the CLE Lib

Benefit Concert for the PACC ft. The Cleveland Orchestra

Sunday, April 10th, 2016

The Polish American Cultural Center cordially invites you to an evening filled with music, featuring members of:

The Cleveland Orchestra

Friday, April 29, 2016     6:30 PM

 Polish American Cultural Center

6501 Lansing Ave. Cleveland, OH 44105
 
Program

Cocktails and Happy Hour 6:30PM

Performance 7:00 PM

Hors d’oeuvres and cocktails to follow

 

Donation $50/ Person

All proceeds to benefit the Polish American Cultural Center

For additional information please call

Polish American Cultural Center at 216 883 2828

Gene Bak 440 263 5552 genebak@aol.com

Please Respond by April 26, 2016 

Spring Reverse Raffle

Wednesday, April 6th, 2016

Please join us for our….           

 

REVERSE RAFFLE

And

DINNER DANCE

WITH PTAKI BAND

 

Saturday April 16, 2016

Cocktails 5:30 – 6:30 PM

Dinner 6:30 PM

 

Dinner and Main Board Ticket – $55 per person

Dinner and Dance only – $30 per person

 

GRAND PRIZE – $1000.00

Numerous other prizes to be awarded

Opportunity to play side boards!!!!!

 

For ticket information call        

Henia: 216 285 1958, Alina: 440 888 1567   

or the Center: 216 883 2828

 PACCJPIIReverse Raffle April 2016

Pictures – 25th Anniversary of Priesthood of Rev. Jerzy Kusy

Thursday, February 10th, 2011

Pictures from banquet of the occasion of 25th Anniversary of Priesthood of Rev. Jerzy Kusy and his classmates at Polish-American Cultural Center. (more…)

Marianne Kraszewski (1941 – 2011) in Polish

Tuesday, February 1st, 2011

Marianne Kraszewski (1941 – 2011)

Daj nam wiarę, że to ma sens.
Że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są – dobrze im jest,
Bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być,
Że po głosach tych wciąż drży powietrze.
Że odeszli po to by żyć,
I tym razem będą żyć wiecznie.

(Zbigniew Preisner)

Nie pamiętam dnia, kiedy pierwszy raz spotkałam Panią Marysię Kraszewską. Wiem napewno, że było to w Centrum, a właściwie w piwnicznej kuchni Centrum. Jednego jestem pewna, że od pierwszego spotkania ujęła mnie swoim naturalnym ciepłym uśmiechem i poczuciem humoru. Proste żarciki, niespodziewane i celne riposty błyskotliwy umysł i emanujące z niej dobro  sprawiało, że rozjaśniała swoją obecnością każde miejsce – nieważne, czy to była kuchnia w Centrum, pokój szpitalny czy przydomowy ogród.

Kilka lat temu, któregoś dnia w grudniu, zadzwoniła zapytać jak zamierzamy z moim mężem (jeszcze wtedy narzeczonym) spędzić święta. Właściwie nie czekała na odpowiedź, tylko zaprosiła nas na obiad, bo nie mogła nawet pomyśleć aby ktoś mógł pozostac w domu sam w taki dzień. I tak została Pani Marysia naszą amerykańską mamą.

Była kobietą niezwykłą. Dawała z siebie wszystko i zawsze dawała siebie innym. Swoją rodzinę: męża i dzieci zawsze stawiała na pierwszym miejscu. Zawsze! Oddała siebie innym bez reszty pracując jako terapeuta respiracyjny by pomagać ludziom przede wszystkim, a także zeby zarobic na życie. Zawsze interesowała się potrzebami i kłopotami swoich przyjaciół… i zawsze znajdowała sposób, żeby nam pomóc. Przepracowała społecznie niezliczone godziny w Centrum dla dobra Polonii.  Nieustanna patriotka nigdy nie zapominała o swoich polskich korzeniach. Zostawiała tu cząstkę siebie. Zmieniła to miejsce na zawsze.

Pani Marysia uwielbiała kwiaty, swój przydomowy ogród a przede wszystkim uwielbiała gotować. Ciągle eksperymentowała. Łączyłą tradycyjne przepisy z wiedzą o zdrowym żywieniu. Niejeden raz ofiarą jej doświadczeń kulinarnych i surowym recenzentem była najbliższa rodzina – mąż Norbert i dzieci: Monika, Jacek i Chris. Jeśli im smakowało – wiadomo, że w Centrum zasmakuje również. Jeśli zaś kategorycznie odradzili karmienie innych tym, co dla nich przygotowała, przepis zostawał natychmiast zapomniany. Nic nie dorówna pierogom, barszczowi na zakwasie buraczanym i tortom Pani Marysi.

Życie Pani Marysi nie było lekkie. Jako młoda dziewczyna, tuż po szkole średniej emigrowała do Ameryki. Nauka języka, szukanie pracy, wychowanie dzieci i prowadzenie domu w nowym kraju z dala od rodziny były nie lada zadaniem. A mimo to odnalazła się tutaj świetnie jako fachowiec w dziedzinie terapii respiracyjnej, wzorowa matka, kochająca żona i oddana przyjaciółka. Szła przez życie przebojem, z uśmiechem na twarzy i optymizmem w zanadrzu. Siły i eneregii zawsze dodawały jej sukcesy najbliższych, a zwłaszcza dzieci.

Kiedy choroba zaczęła niszczyć jej ciało, jej umysł do końca pozotał błyskotliwy i nad wyraz sprawny. Nie poddawała się chorobie i nawet wtedy, kiedy była całkowicie zależna od innych. Nie straciła także swego świetnego poczucia humoru. Pamiętam, jak w listopadzie pojechałam ją odwiedzić z moją mamą. Obie Marysie od razu się polubiły. Zapytała wtedy ile moja mama ma lat, a gdy dowiedziała się, że jest od niej o rok starsza, zaraz zawyrokowała: „więc musisz mnie słuchać!” Do końca też wierzyła, że aktywność fizyczna, ćwiczenia i masaże pomogą jej zwalczyć chorobę. Do końca walczyła. Bardziej duchowo i psychicznie niż fizycznie. Niestety, przedwcześnie przegrała tę ostatnią walkę.

Pani Marysia odeszła spokojnie do wieczności 16 stycznia 2011 w otoczeniu swoich najbliższych. Pozostawiła w naszych sercach przede wszystkim wiele wspaniałych wspomnień, ale także pustkę, której nikt już nie wypełni.  Była dla nas darem. Wielu może wydawać się, że dobroć jest czymś bardzo prostym, bo wystarczy być zawsze do dyspozycji drugich. Marysia Kraszewska, kochająca żona i matka, oddana wolontariuszka, piękna kobieta emanująca ogromną energią, a dla wielu z nas bliska sercu Przyjaciółka, była po prostu DOBROCIĄ. Miała dla nas zawsze czas. Będzie nam Jej brakować. Zawsze.

Treasure of “Forum” lies hidden…

Sunday, January 10th, 2010

A member of our editorial staff, kind-hearted, reserved, taciturn, patient, reflective, understanding, tolerant, warm, kind… humble, wise, mature, sensitive, helpful and…    I could use many other adjectives describing an exceptional and good person because it so happens that they all fit his personality.

(more…)